Uwikłana jestem w rozmowę o pracę na etat. Wyzwanie fajne, pensja fajna. Wreszcie coś zrobię konkretnego bez krzyków dzieci w tle. Moje rzeczy z biurka nie będą tajemniczo znikać.
Tylko czas pracy plus dojazd... 10 h poza domem... Jak to zrobić, kiedy priorytety ustawione są na trójkę fantastycznych dzieci???? I kiedy czas dla siebie? Chyba w tramwaju do pracy..
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przemyślenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przemyślenia. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 7 stycznia 2016
niedziela, 29 marca 2015
dokument „Joanna” z ostatnich Wysokich Obcasów i pytania..
W ostatni weekend obejrzałam sobie dokument „Joanna” w reżyserii Anety Kopacz. To o dziewczynie chorej na raka, autorce bloga „Chustka” i bohaterce książki pod tym tytułem – Joannie „Chustka” Sałyga. Dał mi oczywiście dużo do myślenia. Joanna była w podobnym do mnie wieku i również była matką.
Policzyłam sobie – Joanna w momencie śmierci (2012r – 36lat) była 2 lata młodsza niż ja teraz. Czyli ja żyję sobie 2 lata ponad wiek darowany Joannie. Pomyślałam: jak wyglądały te 2 lata u mnie. Czy tak jak chciałam? Jak wyglądałyby następne 2 lata, gdybym dowiedziała się, podobnie jak Joanna, o chorobie. Czy różniły by się od życia jakie mam teraz?
A ty? Ile lat żyjesz ponad wiek, który dostała Joanna? Jak spędziłeś/spędziłaś ten czas?
A może jeszcze masz kilka lat do owej 36-tki? Jak byś zmienił/zmieniła swoje życie, gdybyś wiedział/ła, że to ostatnie lata?
A potem – dlaczego to wiadomość o chorobie przyniosłaby zmianę? A może warto zmienić coś od razu?
Subskrybuj:
Posty (Atom)

