Uwikłana jestem w rozmowę o pracę na etat. Wyzwanie fajne, pensja fajna. Wreszcie coś zrobię konkretnego bez krzyków dzieci w tle. Moje rzeczy z biurka nie będą tajemniczo znikać.
Tylko czas pracy plus dojazd... 10 h poza domem... Jak to zrobić, kiedy priorytety ustawione są na trójkę fantastycznych dzieci???? I kiedy czas dla siebie? Chyba w tramwaju do pracy..
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wychowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wychowanie. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 7 stycznia 2016
piątek, 5 czerwca 2015
Zmordowana mama
Nasza podróż do Holandii niby była ok, ale jednak... cóż, dzieci wchodzą mi na głowę.. dosłownie, w przenośni i kiedy tylko chcą
środa, 24 września 2014
Miłość braterska
Ah, ci moi chłopcy. Wiem już na pewno, że się kochają (no przynajmniej otwarcie jest powiedziane, że się lubią) ale walki mamy codziennie. Na początku jest na niby, ale wystarczy przypadkowe "ała" i już walka jest zaciekła! Choć czasem zdarzają się pokojowe rozwiązania - patrz historia niżej
środa, 17 września 2014
wtorek, 11 marca 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)
